Andrzej Grabowski świętuje dziś 74. urodziny. Choć jako Ferdynand Kiepski bawił miliony Polaków, w życiu prywatnym musiał mierzyć się z dramatami, których nie powstydziłby się rasowy wyciskacz łez. Zamiast wymarzonej sielanki, uwielbiany aktor ma za sobą lata sądowych batalii, publicznych oskarżeń i ciężki bagaż dwóch bolesnych rozwodów.
Dwa śluby na scenie, jeden w życiu. Z Anną Tomaszewską przeżył ćwierć wieku
Poznali się na studiach, ale początkowo nic nie zwiastowało wielkiej miłości. Jak szczerze wyznała Anna Tomaszewska, jej myśli krążyły wokół kogoś innego. "Moje serce było gdzie indziej ulokowane" – wspominała po latach. Zaiskrzyło dopiero później, w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.
Zanim w 1982 roku oficjalnie wzięli ślub, para dwukrotnie "pobrała się" symbolicznie na scenie w ramach spektaklu. To małżeństwo przetrwało 26 lat i dało aktorowi Andrzejowi Grabowskiemu dwie córki - Zuzannę i Katarzynę. Niestety, rosnąca popularność gwiazdora i jego praca na pełen etat ostatecznie zniszczyły relację.
Przyszedł czas, że nasze małżeństwo zaczęło się rozpadać. Andrzej praktycznie przestał bywać w domu.
W 2008 roku Anna Tomaszewska postanowiła o siebie zawalczyć. Rozwód Andrzeja Grabowskiego stał się faktem, a jego pierwsza żona odnalazła szczęście u boku innego mężczyzny.
Anna Tomaszewska / Fot. AKPA
1,25 miliona złotych za wolność. "Zapożyczyłem się, by ją spłacić"
Niecały rok później aktor znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranką została młodsza o 17 lat charakteryzatorka, Anita Kruszewska. Zbudowali wielki drewniany dworek w Wężyku, ale sielanka szybko zamieniła się w koszmar. W 2016 roku wybuchł medialny skandal wokół rozstania i choroby kobiety.
Nie ja podjęłam decyzję o zakończeniu małżeństwa. Kiedy mężczyzna choruje, kobieta staje na rzęsach, by mu pomóc, a w sytuacji odwrotnej mężczyźni nie dają rady.
Aktor stanowczo odpierał te zarzuty. Tłumaczył w mediach, że rozstali się jeszcze przed jej pobytem w szpitalu. Zapewniał, że regularnie odwiedzał żonę na oddziale, towarzyszył w badaniach i gotował dla niej posiłki.
Prawdziwa wojna wybuchła jednak o pieniądze. Zanim zapadł wyrok, aktor wspierał byłą partnerkę, przelewając jej 6 tysięcy złotych miesięcznie. Ostateczny podział majątku niemal go zrujnował, bo musiał oddać żonie astronomiczne 1 250 000 złotych.
Ostatecznie tytułem podziału majątku przelałem na konto byłej żony 1 milion 250 tysięcy złotych. Nie miałem takiej kwoty w gotówce. Pożyczyłem pieniądze i sprzedałem, co mogłem.
Anita Kruszewska i Andrzej Grabowski / Fot. AKPA
Córki Grabowskiego poszły w jego ślady. "Bywa mrukiem"
Największą dumą aktora i jedynym trwałym fundamentem jego życia prywatnego są dzieci. Obie córki z pierwszego małżeństwa poszły w ślady ojca i robią dziś karierę przed kamerami.
Zuzanna Grabowska to 43-letnia absolwentka warszawskiej Akademii Teatralnej. Widzowie znają ją z takich hitów jak "Planeta singli", "Rojst '97" czy "M jak miłość". Prywatnie jej mężem jest aktor i muzyk, Paweł Domagała.
Katarzyna Grabowska ma 35 lat i ukończyła łódzką Filmówkę. Sympatię widzów zdobyła rolami w "Zakochanych po uszy", "Pierwszej miłości" oraz "M jak miłość". Jej życiowym partnerem został aktor Damian Kulec.
A jaki prywatnie jest gwiazdor komedii? Dzieci Andrzeja Grabowskiego nie ukrywają, że bywa ojcem niezwykle trudnym w obyciu.
Potrafi być duszą towarzystwa jak nikt inny. A potrafi być też wręcz przeciwnie. Bywa mrukiem i wtedy to jest trochę wyzwanie, żeby się do niego dobić.
Andrzej Grabowski i Aldona Grochal / Fot. AKPA
Jesień życia u boku dawnej sympatii. Andrzej Grabowski w końcu odnalazł spokój?
Po dwóch medialnych bitwach o majątek aktor odżegnywał się od nowych relacji. "Ja nie mam żadnej kobiety, nie układam sobie życia na nowo" – zarzekał się w wywiadach. Los bywa jednak przewrotny, bo od 2020 roku jego partnerką jest aktorka Aldona Grochal. To powrót do gorącego uczucia z czasów młodości, co stanowi piękną klamrę w burzliwym życiorysie artysty.
Dziś, świętując 74. urodziny, gwiazdor wreszcie odnalazł upragniony spokój u boku dawnej sympatii. Mimo to, pytany o swoje żony i minione lata, wciąż nie kryje ogromnej goryczy.
Każdy, kto przeżył tyle lat, ma bagaż. Ale jeżeli pani zapytałaby, czy chciałbym mieć taki, to prawdopodobnie wolałbym nie mieć bagażu dwóch małżeństw, dwóch rozwodów. Wolałbym mieć bagaż szczęśliwego małżeństwa, tę samą żonę, która starzeje się razem ze mną, kocha mnie, ja ją kocham. Ale mnie się to nie udało.