Telewidzowie przecierali oczy ze zdumienia. Dorota Wellman zaprezentowała światu nowego partnera i brutalnie "zdradziła" swojego telewizyjnego męża na wizji. Kto by pomyślał, że ten krótki taniec z robotem szybko zakończy się spektakularną katastrofą? Zobaczcie, jak Marcin Prokop zareagował na tę komiczną wpadkę.
Sceny zazdrości w "Dzień Dobry TVN". Wellman porwała do tańca Edwarda
Wydawało się, że wieloletni duet z Dzień Dobry TVN niczym nie da się zaskoczyć, a jednak Marcin Prokop nagle poczuł się zagrożony przez nową konkurencję. W studiu stacji pojawił się robot Edward, który z miejsca skradł uwagę prezenterki. Maszyna okazała się niezwykle interesującym gościem.
Kiedy Dorota Wellman porwała robota do tańca, Marcin Prokop dosłownie fuczał z zazdrości. Błyskawicznie oskarżył partnerkę o zdradę na oczach milionów widzów. Postanowił zawalczyć o jej uwagę i wygłosił swój dramatyczny apel.
Czuję się zazdrosny! Dorota! Nie zdradzaj mnie z robotem. Tu masz inteligencję! Tu!
AKPA
Robot nie wytrzymał tempa Doroty Wellman. Runął prosto na stolik
W studio DDTVN zrobiło się gorąco, gdy robot Edward nie udźwignął temperamentu Doroty. Wspólny krok wymagał od obojga niezłej koordynacji, zwłaszcza że humanoid był znacznie niższy od prezenterki. Dorota Wellman śmiało wirowała po studiu, idąc na całość.
Nagle maszyna straciła równowagę i zaliczyła spektakularną glebę. Robot gruchnął na ziemię i wpadł prosto na szklany stolik kawowy z donośnym BRZDĘKIEM. Ta wpadka w telewizji na moment wstrzymała oddech całej ekipy. Obserwujący wszystko Marcin Prokop nie przepuścił jednak okazji, by skomentować wypadek.
Tak się kończy niewierność
"Na mój widok mężczyźni się obalają". Wellman kwituje sytuację w swoim stylu
Prawdziwa kokieterka nie traci rezonu nawet w tak absurdalnych momentach. Dorota Wellman zachowała absolutną zimną krew do samego końca. Kiedy jej nowy adorator leżał pokonany, gwiazda Dzień Dobry TVN załamała nad nim ręce z udawaną troską.
Biedny
Szybko jednak wróciła do swojej roli mistrzyni ciętej riposty. Dorota Wellman z szelmowskim uśmiechem i błyskiem w oku podsumowała krótko całe to poranne zamieszanie. W mgnieniu oka skwitowała swoją wpadkę w telewizji śniadaniowej.
Na mój widok mężczyźni się obalają.
A Wy dalibyście się porwać do tańca takiemu robotowi?