Usłyszał o Magdalenie Majtyce i jego świat się zatrzymał. Tego telefonu nigdy nie zapomni

Usłyszał o Magdalenie Majtyce i jego świat się zatrzymał. Tego telefonu nigdy nie zapomni

Usłyszał o Magdalenie Majtyce i jego świat się zatrzymał. Tego telefonu nigdy nie zapomni

instagram.com/majtykamagda

Magdalena Majtyka, znana z serialu "Na Wspólnej", nie żyje. Jej ciało znaleziono w lesie, a kulisy policyjnych poszukiwań do dziś budzą ogromne kontrowersje. W ułamku sekundy zwykły dzień zamienił się w twardą rzeczywistość, która obnażyła luki w śledztwie i bezlitosne zasady polskiego show-biznesu.

Reklama

Tragiczny poranek i pomyłka, która boli do dziś

Kiedy w biurze zadzwonił telefon, Maksymilian Wesołowski liczył na intratną ofertę pracy. Był przekonany, że dzwoni producent telewizyjny z propozycją nowej umowy dla jego podopiecznej. Ten surowy kontrast między zawodową nadzieją a policyjnym komunikatem uderzył w niego z pełną siłą.

Myślałem, że to producent z jakąś rolą. A okazało się, że to policja, bo mąż zgłosił jej zaginięcie i pytali o ostatni kontakt

Zamiast negocjować kontrakt, menedżer musiał odtwarzać ostatnie chwile przed zniknięciem kobiety. To mąż jako pierwszy zauważył, że aktorka nie wraca do domu i natychmiast zawiadomił służby. Od tego momentu wydarzenia potoczyły się błyskawicznie.

Magdalena Mojtyka w żółtej bluzce i jeansach instagram.com/majtykamagda

Tajemnicze zniknięcie i ślady w Biskupicach Oławskich

Środa, 4 marca, miała ściśle określony harmonogram. Rano aktorka wyszła do stomatologa, a następnie planowała pojawić się na planie zdjęciowym w studiu ATM. Ostatni kontakt nawiązała po południu, informując bliskich o spotkaniu z koleżanką i ewentualnym wyjeździe do Sulikowa.

Dzień później to Biskupice Oławskie wypadek i porzucony w lesie pojazd stały się epicentrum poszukiwań. Granatowy Opel Corsa stał zamknięty poza drogą, miał zniszczony zderzak, a w środku nie było absolutnie żadnych śladów krwi. Wyłączony telefon komórkowy policja zabezpieczyła kilkadziesiąt metrów dalej.

W piątek, 6 marca, strażacy z OSP odnaleźli zwłoki kobiety. Ciało leżało zaledwie 200 metrów od uszkodzonego samochodu, co od początku budziło wyraźne wątpliwości śledczych. Wstępne wyniki sekcji zwłok nie określiły jednak jednoznacznie przyczyny jej zgonu.

"Dopiero teraz wszyscy ją chwalą". Gorzkie słowa o branży

Kiedy w mediach oficjalnie potwierdzono, że Magdalena Majtyka nie żyje, branża filmowa nagle przypomniała sobie o jej istnieniu. W sieci zaroiło się od publicznych zachwytów nad jej talentem oraz ponadprzeciętnymi umiejętnościami kaskaderskimi. Dla bliskich to jednak wyłącznie przejaw czystej hipokryzji.

Niesprawiedliwe jest to, że jej fantastyczny warsztat teraz będą wszyscy podkreślać, kiedy to już nic nie zmieni i nie przyniesie nowych angaży, których tak pragnęła

Te słowa menedżera to bezpośrednie oskarżenie rzucone w stronę środowiska, które ignoruje żywych, a docenia zmarłych. Aktorka latami budowała swój dorobek, grając między innymi w takich produkcjach jak „Świat według Kiepskich” czy „Ojciec Mateusz”. Mimo stałej gotowości do ciężkiej pracy, jej ogromny potencjał pozostał niewykorzystany.

Śledztwo pod lupą i kontrowersje wokół działań policji

Z każdym dniem śledztwo przynosi coraz więcej znaków zapytania dotyczących samej akcji poszukiwawczej. Ustalono wyraźną rozbieżność w faktach: lokalny mieszkaniec odnalazł auto w czwartek o godzinie 11:00, podczas gdy policja oficjalnie twierdziła, że pojazd zabezpieczono dopiero w piątek o 14:00. Ten czasowy chaos rzuca ogromny cień na sprawność lokalnych służb.

Obecnie sprawę bada Prokuratura Rejonowa, a podkomisarz Aleksandra Freus potwierdziła poważne kroki wobec funkcjonariuszy. Postępowanie jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, a każdy szczegół policyjnej akcji z tamtego czwartku będzie teraz drobiazgowo analizowany.

sprawa została skierowana do wewnętrznej kontroli, która ma wyjaśnić przebieg działań funkcjonariuszy.

Tragedia jest tym większa, że w niemal tym samym czasie odeszła Elżbieta Gaertner, inna ikona polskiego ekranu. Gdy media donoszą, że śmierć aktorki Na Wspólnej to już drugi taki cios w jednym tygodniu, żałoba potęguje się z każdą godziną. Tymczasem oławska policja wciąż musi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego zwlekano z kluczowymi decyzjami w chwili, gdy każda minuta miała znaczenie.

Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Tak tłum gwiazd i fanów pożegnał wybitnego aktora
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama