Viki Gabor miała być absolutną gwiazdą wieczoru, a skończyło się bolesnym upadkiem na oczach całej Polski. Ikona młodego pokolenia, zamiast porwać tłumy, zaserwowała widzom występ, który ci określili mianem "blamażu". Zamiast wielkiego triumfu i euforii, w sieci wylała się fala goryczy. Fani nie mają wątpliwości: to wyglądało, jakby była tam za karę.
Smutny finał wielkich zapowiedzi. Preselekcje w cieniu bojkotu
Zagorzali fani Eurowizji liczyli na show z wielką pompą, a dostali skromny event wciśnięty do studia programu "Jaka to melodia?". Całość trwała zaledwie trzy kwadranse, a występy zostały wręcz "odhaczone" w ekspresowym tempie. Organizatorzy próbowali ratować sytuację, zapraszając na scenę legendarny zespół Ich Troje, ale to występ Viki Gabor na finał miał być tą wisienką na torcie.
Niestety, zamiast fajerwerków, widzowie dostali spory niedosyt. Telewizja Polska postawiła na minimalizm, który brutalnie obnażył wszelkie niedociągnięcia artystów. W tak kameralnych warunkach nie dało się ukryć braku formy, co dla 18-latki okazało się zgubne.
Wyświetl ten post na Instagramie
Viki Gabor "za karę" na scenie? Widzowie nie kryją zażenowania
18-letnia Viki Gabor wzięła na warsztat swój wielki hit "Superhero", który lata temu dał jej zwycięstwo na Eurowizji Junior. Jeśli jednak piosenkarka liczyła na ciepłe przyjęcie, to po przeczytaniu komentarzy z pewnością zrzedła jej mina. Widzowie byli zdegustowani tym, co zobaczyli. Zamiast dawnej dziecięcej energii, zobaczyli sceniczne zblazowanie i wokalne udziwnianie, które staje się już chyba znakiem rozpoznawczym artystki.
To bolesny kontrast w porównaniu do entuzjazmu, jakim Viki Gabor porywała Europę jako dziecko. Fani momentalnie wyczuli fałsz. Wokalistka sprawiała wrażenie nieobecnej, a jej technika śpiewania stała się obiektem drwin. "Ikona" młodego pokolenia zdaniem wielu po prostu męczyła się na scenie, co doskonale wyłapały kamery TVP.
"Zero radości, tylko wycie". Sieć zalała fala bezlitosnych komentarzy
W sieci dosłownie zawrzało, a lawina hejtu ruszyła z siłą wodospadu. Internauci nie mieli litości dla Viki Gabor, punktując bezlitośnie jej mankamenty na oficjalnych profilach stacji. Najmocniej dostało się jej za brak zaangażowania i – jak to określili fani – "wycie".
Dlaczego zapraszacie Viki? Dziewczyna śpiewa na scenie, jakby ktoś ją do tego zmusił. Za każdym razem, jak ona śpiewa, to nie widać na jej twarzy radości.
Kolejne wpisy były jeszcze bardziej dosadne. Widzowie krajowych eliminacji do Eurowizji wprost sugerowali, że oglądanie tego występu było męczarnią.
Viki śpiewała przez ściśnięte zęby, jakby była tam za karę, czy z przymusu.
Podsumowaniem nastrojów może być krótki, ale niezwykle bolesny komentarz jednego z internautów:
I ta Vikusia za karę wyjąca.
Co dzieje się z formą młodej gwiazdy?
Czy Viki Gabor osiadła na laurach? Brutalne opinie widzów sugerują, że artystka utknęła w martwym punkcie, a jej rozwój muzyczny poszedł w stronę, której fani kompletnie nie akceptują.
Niestety, nic nie rozwija się muzycznie albo ja tego nie widzę. Utknęła i coraz gorzej śpiewa nawet swoje stare hity.
Pytanie brzmi, czy specyficzna "maniera" sceniczna 18-latki nie stała się barierą nie do przejścia dla jej dawnych wielbicieli? Jeśli preselekcje Eurowizja 2026 miały być przypomnieniem jej wielkości, to efekt był odwrotny do zamierzonego – zamiast braw, została tylko niesmak i pytania o przyszłość kariery "Superhero".