Przestrzeń powietrzna została zamknięta, a luksusowe hotele zamieniły się w złote klatki. Zamiast relacji z wystawnych kolacji, polscy celebryci wysyłają w świat sygnały o strachu i niepewności. Nagła eskalacja konfliktu i odwołane loty sprawiły, że tysiące Polaków, w tym czołówka rodzimego show-biznesu, koczuje w hotelowych lobby, nasłuchując syren alarmowych. To nie jest scenariusz filmu akcji, to depesza z frontu, w którym utknęły nasze gwiazdy.
Relacje z pierwszej linii frontu – kto utknął w Dubaju?
Najbardziej wstrząsającą relację przekazał popularny youtuber Jawor. Twórca przebywa w Dubaju ze swoją ciężarną żoną, co sprawia, że poziom stresu w ich przypadku sięga zenitu. Para, zamiast cieszyć się ostatnimi chwilami we dwoje przed porodem, musi przygotowywać się na najgorsze scenariusze. Jego wpis na Instagramie mrozi krew w żyłach.
3.30. Tak, potwierdzamy, że były komunikaty wysyłane na telefon i potwierdzam, ze zadziało się coś na lotnisku, jakby to oficjalne info. My kminimy, jak wrócić szybciej. Mamy w razie "W" spakowany jeden plecak. Mamy cały czas otwarte okno i nasłuchujemy.
Równie dramatyczne chwile przeżyła mistrzyni olimpijska, Anita Włodarczyk. Jej trening przerwały realne odgłosy wojny. Sportsmenka, przyzwyczajona do ekstremalnego wysiłku, tym razem musiała zmierzyć się z zupełnie innym rodzajem adrenaliny.
Sytuacja nie była normalna, to co się działo na niebie, to było straszne. Wczoraj będąc na treningu na rzutni, otrzymaliśmy pierwszy alert o możliwym ataku Iranu (na bazę amerykańską w Katarze) z informacją, aby udać się do domów itp. Nie minęło 20–30 min i usłyszeliśmy dwa wybuchy, więc od razu wróciliśmy do hotelu.
W pułapce znalazł się także Robert Klatt, lider zespołu Classic. Muzyk miał już wracać do kraju, ale zamknięta przestrzeń powietrzna Dubaju pokrzyżowała te plany. Jego bezsilność jest wyczuwalna w każdym słowie.
Wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie i utknąłem w Dubaju. Nikt nic nie wie, loty są odwoływane, informacje zmieniają się z godziny na godzinę. (...) Sytuacja jest bardzo niepewna, wszyscy czekamy na jakiekolwiek wiadomości.
Na straży spokoju (i wiedzy militarnej) stoi Marcelina Zawadzka. Prezenterka wcieliła się w rolę korespondentki wojennej, tłumacząc fanom zawiłości techniczne obrony przeciwlotniczej. To od niej dowiedzieliśmy się, że nad bezpieczeństwem gwiazd czuwa system THAAD Dubaj.
ZEA posiadają jeden z najnowocześniejszych warstwowych systemów obrony przeciwrakietowej na świecie – absolutnie najlepszy, jaki można kupić: THAAD – złoty standard w obronie przed rakietami balistycznymi dużej wysokości.
Na zdj.: Leonidas, Max Gloeckner, Marcelina Zawadzka, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Dlaczego Dubaj? Drugie dno "raju influencerów"
Patrząc na rozgrywający się dramat, trudno nie zadać pytania: co oni wszyscy tam robią? Odpowiedź jest brutalnie prosta i ma wymierną wartość w złotówkach. Dubaj to mekka dla tych, którzy chcą uciec przed polskim fiskusem. Podczas gdy w Polsce influencerzy o wysokich zarobkach muszą oddać państwu 15-19% lub nawet 32% (powyżej 120 tys. zł), a do tego dorzucić składki ZUS, zdrowotne i 23% VAT, w Emiratach podatek dochodowy wynosi okrągłe zero.
To właśnie wizja "optymalizacji podatkowej" przyciągnęła tam Lil Masti (Anielę Woźniakowską). Celebrytka z dumą ogłaszała odbiór rezydencji i planowaną przeprowadzkę całej rodziny. Jej słowa o bezpieczeństwie brzmią dziś jak ponury żart losu.
W Dubaju my po prostu czujemy, że to jest nasze miejsce na ziemi. (...) Słońce cały rok. Jest bezpiecznie. (...) I chyba to ostatnie najbardziej sprawiło, że tak pokochaliśmy Dubaj.
Ironia losu sprawiła, że miejsce wybrane ze względu na "bezpieczeństwo rodziny", stało się celem ataku rakietowego, a wojna na Bliskim Wschodzie 2026 może zweryfikować te marzenia szybciej niż jakikolwiek urzędnik skarbowy.
Ale podatki to nie wszystko. Kwitnie tam specyficzny handel wymienny, który można nazwać "sushi za ryzyko". Aplikacje takie jak BuzzBee oferują influencerom darmowe posiłki, zabiegi kosmetyczne czy luksusowe atrakcje w zamian za promowanie miasta. Darmowe krewetki smakują wybornie, dopóki nad talerzem nie zaczynają latać drony kamikaze, a cena za "darmowe życie" nie okazuje się zbyt wysoka.
instagram.com/lilmasti
Wielka ucieczka i apele MSZ
Tymczasem na lotniskach rozgrywają się sceny dantejskie. Pasażerowie, którzy już siedzieli w samolotach gotowych do startu, zostali z nich wycofani. Maszyny stoją na płycie, a zdezorientowani turyści są odsyłani z powrotem do hoteli, nie wiedząc, kiedy znów zobaczą dom. Odwołane loty Dubaj paraliżują powroty, a europejscy przewoźnicy nie chcą ryzykować maszyn w strefie rażenia.
W najgorszej sytuacji są ci, którzy utknęli w tranzycie lub w krajach ościennych, jak Jan Kietliński w Jordanii, gdzie również słychać syreny. Szczęście mieli ci, którzy zdążyli uciec dosłownie w ostatniej chwili. Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor są już bezpieczni w Polsce. Podobnie Anna Lewandowska, która opuściła region tuż przed eskalacją.
Kochani, tak, tak wróciłam do Europy już trzy dni temu. (...) Z ogromnym smutkiem patrzę na to, co dzieje się teraz na Bliskim Wschodzie.
Dla tych, którzy zostali, luksusowy sen zamienił się w nerwowe odświeżanie stron z wiadomościami. Czy oszczędności na podatkach i darmowe wakacje są warte spakowanego plecaka ewakuacyjnego i nasłuchiwania wybuchów przy otwartym oknie? Na to pytanie polscy influencerzy w Dubaju muszą odpowiedzieć sobie sami, patrząc na dym unoszący się nad Zatoką Perską.