Gdy królowa polskiego show-biznesu wchodzi do gry, robi to bez kompromisów. We wtorkowy wieczór Warsaw Presidential Hotel zamienił się w arenę walki o dobro, ale to Doda skradła całe show. Wytworne wnętrza, tłum gwiazd i dramat zwierząt z patoschronisk w tle – kontrast był porażający, ale oczy wszystkich zwrócone były na nią.
Biel, która nie zostawia pola dla wyobraźni. Doda wyglądała posągowo
10 lutego Doda udowodniła, że potrafi połączyć ogień z wodą. Na charytatywnej gali "Łapy i Pędzle" zaprezentowała się w stylizacji, która dosłownie zapierała dech w piersiach. Biała, marszczona suknia maxi nie zostawiała pola dla wyobraźni – kreacja opinała każdy milimetr jej ciała, mocno modelowała biust i w odważny sposób eksponowała kobiece kształty artystki.
Doda wyglądała w niej posągowo. Całość uzupełniła drapieżną, czarną marynarką i klasycznymi szpilkami, tworząc look, który krzyczał: "jestem tu, by rządzić". Trudno było oderwać od niej wzrok, choć cel spotkania był zupełnie inny.
Paweł Wrzecion/AKPA
Pierwsza Dama wkracza do akcji. Luksus kontra dramat Sobolewa
To nie była zwykła licytacja dla zwierząt. Wydarzenie zyskało prestiżową, państwową rangę dzięki zaangażowaniu Pierwszej Damy. Marta Nawrocka nie tylko objęła akcję wsparciem, ale przekazała na aukcję wyjątkowy dar – czarną suknię zaprojektowaną przez Izabelę Janachowską. Co więcej, żona prezydenta osobiście wręczyła kreację inicjatorce akcji, Joannie Sarapacie, podczas wizyty w Pałacu Prezydenckim.
To gest, który nadał walce z patoschroniskami zupełnie nowy wymiar. Marta Nawrocka w poruszających słowach skomentowała swój udział w wydarzeniu:
Los zwierząt nie może nikomu pozostawać obojętny. Łapy i Pędzle to wyjątkowa aukcja organizowana przez malarkę Joannę Sarapatę oraz piosenkarkę Dodę, a dochód z tej inicjatywy zostanie przeznaczony na pomoc bezdomnym zwierzętom uratowanym z tzw. patoschronisk. Dlatego z całego serca wspieram tę akcję - tylko razem możemy podarować im bezpieczeństwo, troskę i nowy początek.
instagram.com/marta_nawrocka_
Syn Sarapaty, Gessler i gorąca licytacja. Emocje sięgnęły zenitu
Na sali wrzało nie tylko od fleszy. U boku Joanny Sarapaty brylował jej syn, Jovan Jakimowicz. W tłumie można było dostrzec Annę Korcz i Bartosza Węglarczyka. Do gry ostro wszedł również Mateusz Gessler, rzucając na szalę coś więcej niż przedmiot – kolację i wspólne gotowanie w swojej restauracji. Atmosfera gęstniała z minuty na minutę.
Emocje sięgnęły zenitu, gdy licytator ogłosił pękającą barierę 100 tysięcy złotych. Zebrany tłum wstrzymał oddech, a aukcja charytatywna zakończyła się spektakularnym sukcesem. Triumfująca Doda, która tego wieczoru była nie tylko ozdobą, ale i motorem napędowym całej akcji.