Rodzina Jamesa Van Der Beeka założyła zbiórkę. "Koszty leczenia wydrenowały nas do zera"

Rodzina Jamesa Van Der Beeka założyła zbiórkę. "Koszty leczenia wydrenowały nas do zera"

Rodzina Jamesa Van Der Beeka założyła zbiórkę. "Koszty leczenia wydrenowały nas do zera"

instagram.com/vanderjames

Gwiazdor, którego plakat wisiał w pokoju każdej nastolatki, zmarł w nędzy. James Van Der Beek, ikona lat 90. i twarz "Jeziora marzeń", przegrał walkę z rakiem. Ale prawdziwy dramat rozgrywa się teraz, gdy opadła kurtyna. Miliony zarobione na ekranie wyparowały w zderzeniu z brutalnymi kosztami leczenia, a żona aktora i szóstka dzieci zostali z niczym.

Reklama

Dramatyczny apel rodziny Jamesa Van Der Beeka. Zbierają pieniądze na przeżycie

To, co dzieje się na profilu zbiórki, przechodzi ludzkie pojęcie. W zaledwie 6 godzin odzew był tak ogromny, że cel musiał zostać zwiększony do miliona dolarów. Jason (organizator zbiórki) i przyjaciel rodziny nie owija w bawełnę. Sytuacja jest krytyczna. To nie jest zbiórka na luksusy, ale desperacka walka o to, by Kimberly Van Der Beek i jej dzieci nie wylądowali na bruku.

Długotrwała batalia z chorobą pochłonęła wszystko, co mieli. Rodzina została postawiona pod ścianą.

W obliczu tej straty Kimberly i dzieci stoją w obliczu niepewnej przyszłości. Koszty leczenia Jamesa i walka z rakiem pozbawiły rodzinę środków finansowych.

Dziś, zamiast w spokoju opłakiwać męża i ojca, bliscy aktora muszą martwić się o to, czy jutro będą mieli gdzie spać. Każdy dolar jest teraz na wagę złota, by zapewnić dzieciom jakikolwiek start w dorosłość.

instagram.com/vanderjames

Gwiazdor "Jeziora marzeń" przegrał walkę z rakiem. Diagnoza była dla niego szokiem

Ironia losu w tej historii jest porażająca. James Van Der Beek był okazem zdrowia. Jak sam przyznał, był w "świetnej kondycji kardio", co sprawia, że jego śmierć jest jeszcze bardziej przerażająca – to mogło spotkać każdego z nas. Aktor zignorował pierwsze sygnały, biorąc je za błahostkę. Początkowo myślał, że to po prostu skutek nadmiaru kofeiny.

Pomyślałem, że może muszę odstawić kawę. Albo może nie dodawać śmietanki do kawy. Ale kiedy odstawiłem kawę i nic się nie poprawiło, pomyślałem: W porządku, lepiej to sprawdzić.

Niestety, prawda była brutalna. To nie była kawa. To był nowotwór jelita grubego w 3. stadium. Gdy usłyszał wyrok, świat mu się zawalił.

Wtedy gastroenterolog powiedział - w najbardziej uprzejmym tonie - że to rak. Myślę, że wtedy przeżyłem szok.

Hollywood ruszyło z pomocą. Przyjaciele z planu nie zostawili Kimberly samej

Na wieść o bankructwie rodziny, Hollywood nie zostało obojętne. Na pierwszej linii frontu walki o byt Kimberly stanęły największe nazwiska. Zbiórkę natychmiast nagłośnili Rumer Willis, Busy Philipps czy Patricia Arquette. Emocje sięgają zenitu, a Chad Michael Murray, kolega z planu kultowego serialu, pożegnał przyjaciela słowami, które wyciskają łzy:

Bądźmy błogosławieństwem dla jego rodziny. On był błogosławieństwem dla nas.

Przyjaciele robią co mogą, by nagłośnić akcję, bo wiedzą, że każda chwila zwłoki może oznaczać dla tej rodziny finansową katastrofę.

Szóstka dzieci i niepewne jutro. Rodzina walczy o dach nad głową

Najbardziej w tej historii cierpią ci najmniejsi. James Van Der Beek osierocił szóstkę dzieci: Olivię (15 l.), Joshuę (13 l.), Annabel (12 l.), Emilię (9 l.), Gwendolyn (7 l.) i małego Jeremiaha, który ma zaledwie 4 lata. To dla nich Kimberly Van Der Beek musi teraz walczyć o przetrwanie, mimo że jej świat legł w gruzach.

Wdowa po aktorze, choć zdruzgotana, wyraziła swoją wdzięczność za wsparcie w kilku łamiących serce słowach:

Z wdzięcznością i złamanym sercem. (...) Mój przyjaciele stworzyli ten link, aby wesprzeć mnie i moje dzieci w tym czasie.

Pogrzeb Brigitte Bardot. Niewiarygodne, w czym ją pochowano. Jednak to, co zrobił jeden pies wyciska łzy [dużo zdjęć].
Źródło: VALERY HACHE/AFP/East News
Reklama
Reklama