Edward Linde-Lubaszenko zostanie pochowany z państwowymi honorami. Rodzina podjęła trudną decyzję

Edward Linde-Lubaszenko zostanie pochowany z państwowymi honorami. Rodzina podjęła trudną decyzję

Edward Linde-Lubaszenko zostanie pochowany z państwowymi honorami. Rodzina podjęła trudną decyzję

AKPA

Cała Polska na kilka dni wstrzymała oddech. Gdy 8 lutego Olaf Lubaszenko opublikował lakoniczny, łamiący serce wpis, wiedzieliśmy, że skończyła się pewna epoka. Odszedł Edward Linde-Lubaszenko, wielki aktor i mistrz, który wychował pokolenia artystów. Przez ostatnie doby trwał informacyjny szum, ale teraz mgła opadła. Wiemy już, z jakimi honorami zostanie pożegnany, choć kwestia miejsca jego spoczynku wciąż budzi ogromne emocje i pozostaje nierozwiązaną zagadką.

Reklama

Edward Linde-Lubaszenko zostanie pożegnany z najwyższymi honorami. Jest oficjalna zgoda

W kuluarach Ministerstwa Kultury i w siedzibie ZASP-u od razu wiedzieli, że to pożegnanie nie może być zwyczajne. Związek Artystów Scen Polskich błyskawicznie zareagował, uznając, że dorobek legendy wymaga oprawy godnej męża stanu. Machina ruszyła natychmiast, a urzędnicy nie mieli wątpliwości co do rangi wydarzenia.

Decyzja zapadła szybko, ale kluczowe było zdanie najbliższych. Rzecznik resortu kultury, Piotr Jędrzejowski, przekazał wiadomość, na którą czekali wszyscy wielbiciele talentu zmarłego. Potwierdzono, że bliscy aktora zaakceptowali propozycję władz.

Pogrzeb pana Edwarda Linde-Lubaszenki będzie miał charakter państwowy. Rodzina wyraziła zgodę — poinformował Piotr Jędrzejowski.

To ostateczny dowód na to, jak wielką stratę poniosła polska kultura. Edward Linde-Lubaszenko uda się na zasłużony odpoczynek w asyście honorowej, co jest najwyższym wyrazem szacunku Rzeczypospolitej dla jego ponadczasowego dorobku.

Edward Linde-Lubaszenko w garniturze AKPA

Kraków, Warszawa czy Wrocław? Gdzie zostanie pochowany Edward Linde-Lubaszenko?

Choć ranga uroczystości jest już znana, to w kwestii lokalizacji trwa cichy "wyścig miast". Sytuacja jest niezwykle skomplikowana, bo serce aktora przez ponad 50 lat biło dla Krakowa i tamtejszego Teatru Starego. Jednak sentyment ciągnie do Wrocławia, gdzie spoczywa jego matka, a Warszawa upomina się o swoje legendy na Powązkach.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego umywa ręce od tej delikatnej decyzji, pozostawiając ją w gestii najbliższych.

Jeśli chodzi o termin i miejsce pogrzebu, to jest to w gestii rodziny i wzajemnych ustaleń. My dostajemy to do informacji, nie mamy na to wpływu — wyjaśnił rzecznik ministerstwa.

Czy Kraków, który był domem aktora przez pół wieku, okaże się jego ostatnim przystankiem? Prezydent miasta, Aleksander Miszalski, w emocjonalnych słowach przypomniał o nierozerwalnej więzi artysty z grodem Kraka:

Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Edwarda Linde-Lubaszenki... Był związany z Teatrem Starym w Krakowie od 1973 roku... Jego talent, szerokie spektrum ról i ogromny wkład w kulturę pozostaną na długo w pamięci widzów.

"Żegnaj, tato". Poruszające reakcje gwiazd na śmierć wybitnego aktora

Wiadomość o śmierci mistrza sprawiła, że serca kolegów po fachu pękły na pół. Olaf Lubaszenko pożegnał ojca w sposób, który wycisnął łzy największym twardzielom. Krótkie, ale potężne słowa syna mówiły wszystko o bólu rozstania:

Żegnaj, tato.

Pod wpisem zaroiło się od wspomnień, które pokazują ludzką twarz wielkiego artysty. Szczególnie poruszający wpis zamieściła Barbara Kurdej-Szatan. Aktorka przypomniała, że Edward Linde-Lubaszenko był dla niej nie tylko ikoną ekranu, ale przede wszystkim mentorem.

Bardzo przykro. Mój profesor z PWST. Tulę cię mocno Olaf...

Odszedł wybitny aktor dramatyczny, ale też postać, która stała się ikoną popkultury. Dla jednych był bezwzględnym Stopczykiem z "Psów", dla innych na zawsze pozostanie Krzysztofem Jarzyną ze Szczecina – szefem wszystkich szefów, który nie musiał nic mówić, by wzbudzać respekt. Polska kultura bez niego stała się właśnie o wiele uboższa.

Olaf Lubaszenko już tak nie wygląda. Na premierze nikt go nie poznał. "Schudł 80 kilogramów i wygrał życie".
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama