Dziś zarządza imperium wartym miliardy, ale 27 lat temu Rafał Brzoska był po prostu studentem z wielkimi marzeniami i... zupełnie inną twarzą. Na archiwalnych zdjęciach, które pokazał w sieci, miliarder wygląda jak obcy człowiek. Szokująca metamorfoza to mało powiedziane.
Miliarder jakiego nie znacie. "Inna fryzura" to mało powiedziane
Patrząc na zdjęcia z lutego 1999 roku, trudno uwierzyć, że to ta sama osoba. 21-letni wówczas student III roku Akademii Ekonomicznej w Krakowie prezentuje się na nich jak ktoś kompletnie nie do poznania. Ciemne, krótko ścięte włosy i całkowity brak charakterystycznego dziś zarostu sprawiają, że obecny król logistyki wyglądał jak grzeczny prymus.
Już wtedy jednak Rafał Brzoska dbał o odpowiedni wizerunek. Mimo studenckiego budżetu, do swojego pierwszego biura przychodził w garniturze, próbując dodać sobie powagi w twardym świecie biznesu. Patrząc na te kadry, aż ciśnie się na usta pytanie: "Poznalibyście go na ulicy?".
Facebook Rafał Brzoska
Od DJ-a do rekina biznesu. Zaczynał w "postkomunistycznym biurowcu"
Zapomnijcie o szklanych wieżowcach i wielkich konsorcjach z udziałem funduszy Advent czy Fedex. Pierwsza firma Brzoski gnieździła się na niespełna 20 metrach kwadratowych przy ulicy Lea 114 w Krakowie. Co ciekawe, jego potężne dziś imperium rodziło się od czegoś tak prozaicznego, jak dystrybucja ulotek.
Warto podkreślić, że miliarder nie dostał niczego na tacy od bogatych rodziców i jest podręcznikowym przykładem kariery "od zera do bohatera". Na start firmy przeznaczył własne oszczędności, które uzbierał, łapiąc się najróżniejszych zajęć:
Zarobione na byciu DJ-em, pracach wakacyjnych, grze na giełdzie i na składaniu komputerów
Warunki pracy w tamtych czasach były surowe, a siedziba firmy mieściła się w starym postkomunistycznym biurowcu. Biznesmen z rozrzewnieniem wspomina czasy, gdy technologia była ich największym wyzwaniem i sukcesem jednocześnie.
Luty 1999 roku – niecałe 20 m2 w Krakowie w starym postkomunistycznym biurowcu na ul. Lea 114. Wielkie marzenia o własnym biznesie, mimo bycia wtedy jeszcze studentem III roku Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Główny asset? Komputer, drukarka i nagrywarka CD oraz nas - troje wspólników. Nie stać nas było na fax - korzystaliśmy z softwarowego rozwiązania do ich wysyłki. Maile właściwie wtedy nie były jeszcze używane
Facebook Rafał Brzoska
Power couple rozbija bank na WOŚP. Kwota zwala z nóg
Dziś u boku Rafała Brzoski stoi piękna Omenaa Mensah, a para wspólnie tworzy jeden z najsilniejszych "power couples" w polskim show-biznesie. Ich życie to już nie składanie komputerów po nocach i walka o każdy grosz, ale luksusowe wyjazdy i wielka filantropia, o której mówi cała Polska.
Ostatnio małżeństwo znów udowodniło, że ma gest i potrafi pociągnąć za sobą tłumy. Wystawili na aukcję WOŚP "wspólne wagary" w miejscu dostępnym tylko dla najbliższych i dosłownie *rozbili bank. Aktualna cena licytacji to zawrotne 330 250 zł, a chętnych na spędzenie czasu z twórcą Paczkomatów wciąż przybywa!