Sturla Holm Lægreid właśnie sięgnął po brąz, ale zamiast świętować, zafundował widzom publiczną spowiedź, jakiej Igrzyska jeszcze nie widziały. Norweski gwiazdor zalał się łzami i na oczach milionów przyznał się do zdrady, kradnąc show koledze, który w tym samym czasie przeżywał żałobę po śmierci przyjaciela.
Szokujący wywiad w NRK. Zamiast o medalu, mówił o "największym błędzie życia"
We wtorek w Anterselvie rozegrał się dramat w dwóch aktach. Sportowo Sturla Holm Lægreid spisał się świetnie – mimo jednego pudła na strzelnicy, wbiegł na metę jako trzeci, tracąc 48,3 sekundy do zwycięzcy. Jednak to, co wydarzyło się w strefie wywiadów, przyćmiło wyniki.
instagram.com/sturlal/
Gdy dziennikarz stacji NRK podstawił mu mikrofon, 28-latek pękł. Zamiast euforii, widzowie zobaczyli złamanego człowieka, który ledwo dusił w sobie szloch. Okazało się, że tydzień przed startem poinformował swoją partnerkę o skoku w bok.
Sześć miesięcy temu spotkałem miłość mojego życia, najpiękniejszą i najcieplejszą osobę na świecie. I trzy miesiące temu zrobiłem największy błąd w życiu i ją zdradziłem.
Dla Norwega, który walczył na trasie we Włoszech, ostatnie dni były piekłem.
To był najgorszy tydzień mojego życia.
– wyznał bez ogródek, ignorując zupełnie swój pierwszy indywidualny medal olimpijski.
"Popełniam towarzyskie samobójstwo". Desperacka walka o wybaczenie
Dlaczego zdecydował się na taki krok? Podczas gdy koledzy z drużyny świętowali, on fundował sobie publiczną chłostę. Lægreid nie ujawnił tożsamości kobiety, by nie narażać jej na hejt, ale sam z premedytacją wystawił się na strzał.
Sportowiec przyznał, że zawsze starał się być autorytetem, ale ta sytuacja go przerosła.
Próbuję być dobrym wzorem do naśladowania, a zrobiłem coś głupiego. Musisz umieć się przyznać, jeśli zrobisz coś, z czego nie jesteś dumny i skrzywdzisz osobę, którą tak bardzo kochasz.
To desperacki akt — próba odzyskania ukochanej poprzez totalne upokorzenie samego siebie przed całym światem.
Jestem gotów spuścić taką bombę na antenie NRK, popełnić towarzyskie samobójstwo i zebrać za to hejt. Bo ona już mnie nienawidzi, ale mam nadzieję, że może to pomoże jej zrozumieć, jak bardzo ją kocham. [...] Nie mam nic do stracenia.